.
m15.jpg (857 bytes)
.


S U W E R E N N O Ś Ć    Ż Y W N O Ś C I O W A


        
Temat suwerenności żywieniowej krajów Południa jest w Polsce mało znany. Świadomość problemów wywołanych przez eksport nadwyżek żywności do krajów Afryki jest niska, a tymczasem importowana żywność powoduje spadek opłacalności lokalnej produkcji, co prowadzi do załamania się rynków lokalnych i jeszcze większego uzależnienia się od żywności pochodzącej z zewnątrz.

Suwerenność żywnościowa jest prawem ludności i poszczególnych krajów lub unii państw do samodzielnego definiowania polityki rolnej i żywnościowej, która może wyjść naprzeciw oczekiwaniom ludności, nie szkodząc jednocześnie krajom trzecim. Daje ona priorytet konsumpcji lokalnej, jednak nie zabrania w międzynarodowej wymianie handlowej. Suwerenność żywnościowa jest niezbędnym narzędziem do promocji zrównoważonego i rodzinnego rolnictwa.

Kampania informacyjna AlimenTerre na ten temat prowadzona jest od kilku lat przez Francuski Komitet na Rzecz Solidarności Międzynarodowej – CFSI, SOS Faim Belgia i SOS Faim Luksemburg. Do kampanii w Polsce przyłączyły się między innymi: Polska Akcja Humanitarna, Polska Zielona Sieć i Polski Klub Ekologiczny.

Suwerenność żywnościowa jest tematem szczególnie ważnym dla Polskiego Klubu Ekologicznego, gdyż w swoich działaniach skupiony jest na promocji rodzinnego rolnictwa, szanującego środowisko przyrodnicze i społeczności lokalne. Produkcja taka nie jest wielka ale wyróżnia się wysoką jakością, dzięki czemu rolnik jest w stanie osiągnąć wyższe ceny za swoje produkty. Promowana jest także lokalna sprzedaż i konsumpcja – produkt transportowany na niewielkie odległości zachowuje swoje właściwości, a dzięki stosunkowo niewielkim kosztom transportu, końcowa cena produktu dla konsumenta nie jest wysoka.

W ramach kampanii informacyjnej odbyły się 3 międzynarodowe seminaria – w Kamerunie (2006r.), Lublinie (2007r.) i Luksemburgu (2008r.). W seminariach wzięli udział rolnicy, przedstawiciele organizacji rolniczych, pozarządowych zajmujących się tematyką społeczną, konsumencką i ekologiczną, pochodzący z Kamerunu, Senegalu, Nigru, Brazylii, Ukrainy, Francji, Belgii, Francji, Luksemburga i Polski. Spotkania były okazją do wymiany poglądów na temat rolnictwa w różnych regionach świata, a także do opracowania wspólnego stanowiska - Apelu o spójną europejską politykę na rzecz walki z głodem i zrównoważonego rolnictwa w krajach Południa.

Zrównoważone rolnictwo rodzinne i rozwój rynków lokalnych przyczyniają się do rozwoju społeczności lokalnych, poszanowania środowiska przyrodniczego i uzyskiwania przez rolników godnego wynagrodzenia za swoją pracę. Konsumenci mają możliwość kupowania żywności w miejscu jej wytwarzania lub w niedalekiej odległości, produkowanej bez użycia chemicznych środków ochrony roślin i nawozów sztucznych. Produkty nie są transportowane na duże odległości a przez to trafiają do klientów świeże. Te zasady są uniwersalne i ponadnarodowe, dlatego prace nad wspieraniem rodzinnego rolnictwa są wyzwaniem dla organizacji działających na rzecz rozwoju wsi z Polski i z zagranicy.

Wszelkich informacji na temat jak przyłączyć się do kampanii udziela Aleksandra Józewicz z Polskiego Klubu Ekologicznego Koła Miejskiego w Gliwicach: biuro@pkegliwice.pl tel. 032/231-85-91 [AJ]


* * * * *

        

MIÓD WRZOSOWY Z BORÓW DOLNOŚLĄSKICH
JAKO PRODUKT REGIONALNY



Regionalny Związek Pszczelarzy we Wrocławiu, z siedzibą przy ul. Mazowieckiej 17, w imieniu 5 organizacji pszczelarskich z Dolnego Śląska, tj.:

1. Regionalnego Związku Pszczelarzy we Wrocławiu
2. Stowarzyszenia Pszczelarzy Rzeczpospolitej Polskiej we Wrocławiu
3. Związku Pszczelarzy Ziemi Legnickiej
4. Regionalnego Związku Pszczelarzy w Jeleniej Górze
5. Regionalnego Zrzeszenia Pszczelarzy w Oławie,
poprzez swojego przedstawiciela, pana Emila Oberskiego, dnia 27 sierpnia 2004 złożył na ręce Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej w Warszawie wniosek o rejestrację w Komisji Europejskiej oznaczenia geograficznego PGI „Miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich”.

Wniosek złożony w Departamencie Badań Towarowych Urzędu Patentowego podlegał półrocznej weryfikacji pod względem formalnym oraz badaniom, czy produkt i jego nazwa mogą uzyskać ochronę w UE oraz czy metody produkcji są wyjątkowe i typowe dla regionu Borów Dolnośląskich. Weryfikacja wniosku przebiegła pomyślnie i dnia 1 lutego 2005 informacja o wpłynięciu wniosku RZP została opublikowana na stronach internetowych UPRP. W terminie do 15 lutego 2005 każda zainteresowana osoba fizyczna lub prawna mogła wnieść sprzeciw wobec zgłoszonego wniosku.

Ze względu na brak sprzeciwów do wniosku o rejestrację produktu Miód Wrzosowy z Borów Dolnośląskich, Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polskiej dnia 16 lutego 2005 przesłał wersję skróconą wniosku w języku angielskim (tzw. specyfikację) na ręce Komisji Europejskiej, która umieści specyfikację w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. O ile w okresie 6 miesięcy od daty ogłoszenia nie wpłyną żadne sprzeciwy ze strony innych państw członkowskich, wówczas Miód Wrzosowy z Borów Dolnośląskich zostanie wpisany do rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia i Oznaczeń Geograficznych Unii Europejskiej.


Nad opracowaniem wniosku o rejestrację oznaczenia geograficznego PGI produktu „Miód Wrzosowy z Borów Dolnośląskich” pracował Regionalny Związek Pszczelarzy, Regionalne Centrum Doradztwa Rozwoju Rolnictwa i Obszarów Wiejskich we Wrocławiu oraz Okręg Dolnośląski Polskiego Klubu Ekologicznego z Wrocławia.


W ramach prac przygotowawczych do sporządzenia wniosku Okręg Dolnośląski Polskiego Klubu Ekologicznego, z siedzibą we Wrocławiu (ul. Piłsudskiego 74, tel./fax 071/347-14-45, e-mail: klub@eko.wroc.pl) zorganizował i przeprowadził w dniu 16 marca 2004 r. seminarium nt. „Zasady i kryteria wytwarzania produktu regionalnego – Miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich”. Program seminarium dotyczył zdefiniowania geograficznego i historycznego Borów Dolnośląskich oraz ich charakterystykę pod kątem możliwości pozyskiwania produktu regionalnego. Ponadto szczegółowo przedstawiona została charakterystyka samego miodu wrzosowego, warunków bezpieczeństwa żywnościowego, marketingu produktu oraz procedury rejestracyjnej. Na seminarium referowali przyrodnicy, leśnicy, lekarze weterynarii, doradcy rolni oraz przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Seminarium zgromadziło bardzo liczną brać pszczelarską, zainteresowaną rejestracją tego jednego w swoim rodzaju produktu. Dzięki seminarium wielu pszczelarzy uzyskało rzetelne informacje i włączyło się czynnie w prace nad tworzeniem wniosku w kręgu tematycznych grup roboczych, opracowujących szczegółowe zagadnienia do specyfikacji produktu.
Wrocław, 21 luty 2005 r.
* * *

Sprawozdanie z konferencji prasowej nt. rejestracji Miodu wrzosowego z Borów Dolnośląskich

Okręg Dolnośląski Polskiego Klubu Ekologicznego dnia 22 lutego 2005 r. o godz. 12.00 zorganizował i przeprowadził konferencję prasową, dotyczącą unijnej rejestracji oznaczenia geograficznego PGI Miodu Wrzosowego z Borów Dolnośląskich.

Na spotkaniu dziennikarzom telewizji regionalnej i radia oraz licznie zgromadzonym pszczelarzom przekazane zostały szczegółowe informacje na temat przebiegu procesu rejestracji oraz samego Miodu Wrzosowego z Borów Dolnośląskich.
Pszczelarze głośno zastanawiali się również nad stworzeniem jednolitego systemu kontroli jakości miodu wrzosowego, tak aby wykluczyć wszelkie falsyfikaty, a producentom sfałszowanego miodu zakazać produkowania pod nazwą „Miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich”.
Na konferencję prasową PKE zaprosił następujących przedstawicieli mediów:
1. Robert Borkacki - Gazeta Wrocławska/Słowo Polskie
2. Magdalena Mańkowska - Gazeta Wyborcza Wrocław
3. Jadwiga Jarzębowicz - TVP 3
4. Jolanta Markiewicz - Panorama Dolnośląska
5. Tomasz Sikora - Radio RAM
6. Janusz Telejko - Radio Rodzina
Na konferencji pojawili się jedynie przedstawiciele TVP3 i Radia RAM, natomiast w Panoramie Dolnośląskiej z dn. 22 lutego 2005 i poniedziałkowym wydaniu Gazety Wyborczej/ dodatek wrocławski z dnia 21 lutego 2005 pojawiły się informacje nt. miodu wrzosowego i jego rejestracji. Artykuł o rejestracji miodu ma się również ukazać w środowym (23 lutego) wydaniu ogólnopolskiej Gazety Wyborczej. Natomiast materiał nagrany przez obecną na konferencji red. Jadwigę Jarzębowicz z TVP 3 ma być pokazany w wieczornym głównym wydaniu Faktów (22 lutego 2005) oraz o godz. 8.45 w sobotnich (26 lutego 2005) Agrofaktach.

Pozostali uczestnicy konferencji:
1. Piotr Czajkowski - Prezes Regionalnego Związku Pszczelarzy (RZP) we Wrocławiu; sekretarz Polskiego Związku Pszczelarzy
2. Ryszard Szczucki – sekretarz RZP we Wrocławiu
3. Jan Biernacki - Prezes dzielnicowego Koła Pszczelarzy Wrocław Fabryczna; członek Zarządu Regionalnego Związku Pszczelarzy we Wrocławiu
4. Marek Kubrak - Członek Zarządu Regionalnego Związku Pszczelarzy we Wrocławiu
5. Zdzisław Zieniewicz – pszczelarz nie zrzeszony
6. Wiktor Andrzejaczuk - pszczelarz nie zrzeszony
7. Jan Baczmański – pszczelarz (producent miodu wrzosowego)
8. Ryszard Targosz - Dolnośląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, kierownik Działu Rozwoju Obszarów Wiejskich
9. Fabian Wierszuń - Dolnośląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, Dział Rozwoju Obszarów Wiejskich
10. Aureliusz Mikłaszewski - wiceprezes Okręgu Dolnośląskiego Polskiego Klubu Ekologicznego
11. Marta Kamińska - koordynator projektu, Okręg Dolnośląski Polskiego Klubu Ekologicznego


* * *

        


MIÓD WRZOSOWY Z BORÓW DOLNOŚLĄSKICH



Miód wrzosowy charakteryzuje się barwą bursztynowo-herbacianą, o jaśniejszym kolorycie od miodu spadziowego lecz zdecydowanie ciemniejszym od miodu lipowego lub rzepakowego. Jego niepowtarzalny zapach przywodzi na myśl nagrzane jesiennym słońcem wrzosowiska, a smak przywołuje wizję miodu dzikich pszczół, które już praktycznie nie występują na Dolnym Śląsku.

Skład chemiczny miodu
Miód wrzosowy w 100 g zawiera nawet do 875 miligramów wolnych aminokwasów, podczas gdy w miodach nektarowych średnia zawartość aminokwasów wynosi 175 mg a w miodach spadziowych - 85 mg. Wśród aminokwasów najwięcej jest prabliny, a w dalszej kolejności: fenyloalaniny, kwasu glutaminowego, asparaginowego, lecytyny, tryptofanu. W miodzie występują wszystkie aminokwasy egzogenne, czyli te, których organizm ludzki sam nie produkuje, i które muszą być dostarczone z pokarmem.
Z pośród białek występujących w miodzie ważną rolę biologiczną spełniają enzymy. W miodzie stwierdzono 15 enzymów, a ich zawartość wynosi od 0,23 do 0,43%. Najważniejsze z nich to m.in.: oksydaza glukozy, katalaza, α- i β-amylaza, inwertaza, sacharaza, maltaza. W miodzie wrzosowym wysoka jest zawartość biopierwiastków i wynosi ok. 0,35%, czyli tyle ile zawiera miód nektarowo-spadziowy. Najwięcej występuje potasu, a następnie chloru, fosforu, magnezu, wapnia i sodu. Łącznie wykryto w miodzie 47 biopierwiastków, które są dobrze przyswajalne przez organizm człowieka.
Ponadto w miodzie występują substancje o charakterze hormonalnym pochodzenia roślinnego i zwierzęcego; są to roślinne hormony wzrostu oraz neurohormony: cholina i acetylocholina. Miód zawiera również stosunkowo dużo witamin z grupy B, a mianowicie: B1, B2, B6, B12, kwas foliowy, kwas nikotynowy i pantotenowy. W miodzie wrzosowym spotyka się także związki flawonoidowe. Miód, natomiast, jest stosunkowo ubogi w witaminę C.

O smaku i aromacie miodu decydują olejki eteryczne pochodzące z nektaru. Wyodrębniono 50 substancji aromatycznych, wśród których występują aldehydy, ketony, estry i związki polifenolowe. Miód wrzosowy zawdzięcza swój aromat ok. 120 substancjom chemicznym. Na barwę miodu wrzosowego mają wpływ karotenoidy, głównie β-karoten i ksantofil, oraz flawonoidy i antocjany.
Charakterystyczną cechą gatunkową miodu wrzosowego jest jego przechodzenie ze stanu roztworu koloidalnego do stanu galaretowatego, zwanego żelem (proces ten nazywa się filesotropią). Dzieje się tak dzięki dużej zawartości dekstryn, które w połączeniu z białkami (a w miodzie wrzosowym jest ich także dużo) przyczyniają się do powstania żelu.
Pozostałe składniki miodu stanowią domieszki i na ogół nie przekraczają 1%. Bardzo ważne jest występowanie pyłku kwiatowego, który jest charakterystyczny dla danej odmiany. Na podstawie analizy pyłkowej można zazwyczaj zlokalizować krainę geograficzną, z której dany miód pochodzi. O gatunku miodu decydują pyłki przewodnie, czyli pyłki przeważające w danej próbie. Bardzo ważny jest udział pyłków towarzyszących, które mogą być roślinami charakterystycznymi dla danego terenu i pozwalają na szczegółowe ustalenia obszaru pochodzenia miodu.

Lecznicze właściwości miodu wrzosowego
Wszystkie miody charakteryzują się dużą aktywnością antybakteryjną, na którą składa się wysokie ciśnienie osmotyczne, spowodowane dużą ilością cukrów oraz niski odczyn środowiska, wywołany obecnością kwasów organicznych. Enzym oksydaza glukozy utlenia glukozę do kwasu glukonowego, a produktem ubocznym jest nadtlenek wodoru, czyli woda utleniona - związek o silnych właściwościach przeciwdrobnoustrojowych.
Aktywność antybiotyczna miodu wrzosowego jest na poziomie miodu spadziowego i nektarowo-spadziowego oraz nieco niższa od miodu lipowego i gryczanego.
Miód pozyskany z Borów Dolnośląskich (tereny czyste ekologicznie) pozbawiony jest pozostałości chemicznych, a zwłaszcza nawozów i środków ochrony roślin. Wg wielu badaczy miód wrzosowy jest pomocny w ostrym i przewlekłym zapaleniu nerek, miedniczek nerkowych, zapaleniu pęcherzyka moczowego a także w kamicy nerkowej. Duża zawartość proliny (ok. 500 mg w kilogramie miodu wrzosowego) może być wykorzystywana przy zapobieganiu i leczeniu choroby Alzheimeraa. Polipeptyd ten posiada silne właściwości immunoregulatorowe. Ma on hamujący wpływ na tworzenie złogów amyloidu (białka odkładającego się w mózgu osób chorych na Alzheimera). Doświadczalnie potwierdzono również wpływ proliny na polepszenie funkcji pamięci.
Miód zalecany jest przy leczeniu schorzeń układu wydalniczego. Obecność flawonoidów, kwasów organicznych i olejków eterycznych rozszerza naczynia krwionośne nerek i zwiększa filtrację. Właściwości moczopędne miodu umożliwiają wydalanie substancji toksycznych z organizmu, takich jak mocznik, kwas moczowy, kwas hipurowy, kreatyninę i inne związki, powstałe w wyniku przemian metabolicznych w organizmie.

Dlaczego z Borów Dolnośląskich?
Bory Dolnośląskie fizjograficznie stanowią część Niziny Śląsko – Łużyckiej. Obszar ten porośnięty jest przez bory sosnowe oraz nieliczne lasy liściaste, z których najwięcej jest olszyn i łęgów, rosnących wzdłuż głównych cieków obszaru (Nysa Łużycka, Kwisa i Bóbr), oraz brzeźniakami na terenach popoligonowych. Roślinność runa jest uboga. Jednak teren Borów Dolnośląskich jest bardzo atrakcyjny pod kątem pszczelarstwa, dzięki łanowo występującym tu roślinom miododajnym.
Klimat Borów jest jednym z łagodniejszych na terenie Polski. Kształtowany jest głównie pod wpływem atlantyckich mas powietrza, co powoduje spłaszczenie amplitud rocznych temperatur oraz występowanie krótkich i łagodnych zim. Okres wegetacyjny wynosi 220 dni i jest zaliczany do najdłuższych w kraju.
Pszczele pastwiska Borów Dolnośląskich tworzone są przez następujące drzewostany i rośliny zielne: lipa drobnolistna (w okolicy Przemkowa znajduje się ok. 200 ha litych drzewostanów lipowych), wrzos zwyczajny (zwarte kobierce tej rośliny występują na powierzchni ogółem 10 tys. ha, głównie na terenach popoligonowych i ciągle czynnych poligonów w okolicach Przemkowa, Chocianowa, Świętoszowa), wierzba iwa (na terenach podmokłych w pobliżu cieków, głównie na terenach teras rzecznych), róża dzika (na obrzeżach lasów), śliwa tarnina (na obrzeżach lasów), głóg (na obrzeżach lasów), kruszyna (miejscami łanowo pod okapem drzewostanu), tawułka wierzbolistna (łanowo występuje na obszarach leśnych nadleśnictw Ruszów i Węgliniec), dziurawiec (żyźniejsze łąki), borówka czarna (łanowo pod okapem drzewostanu), borówka czerwona (łanowo pod okapem drzewostanu), jeżyna (przy drogach na żyźniejszych glebach, w pobliżu cieków wodnych), malina (miejscami łanowo na obszarze całych Borów), wierzbówka kieprzyca (przy drogach na żyźniejszych glebach, w pobliżu cieków wodnych, tarasach aluwialnych, na zrębach), wiązówka błotna (licznie reprezentowana pod okapem drzewostanu na terenach podmokłych). Na śródleśnych łąkach można spotkać m.in.: wrotycz (roślina występuje łanowo), chaber łąkowy, bławatek, krwawnik, pszeniec gajowy, rzerzucha łąkowa, tojad, szczeć, ostrożeń łąkowy, dziewanna drobnokwiatowa.
Na terenach podmokłych występuje bagno zwyczajne, z którego miód jest trujący, dlatego pszczelarze nie powinni korzystać z terenów porośniętych przez tą roślinę. Również tereny porośnięte przez nawłoć kanadyjską powinny być omijane przez pszczelarzy. Roślina ta, pojawiająca się łanowo, głównie nad ciekami i rowami melioracyjnymi, jest niebezpieczna dla roślin rodzimych ze względu na inhibitujące oddziaływanie jej olejków eterycznych.
W analizach miodu wrzosowego pobranego z okolic Przemkowa stwierdzono również obecność roślin związanych z gruntami typowo rolniczymi m. in.: grykę, komonicę.
Opisane powyżej, sprzyjające warunki docenili pszczelarze. Rocznie na terenie Borów Dolnośląskich pojawia się kilkanaście tysięcy rodzin pszczelich, wwożonych przez pszczelarzy, którzy nade wszystko cenią sobie wrzos, a z roślin kwitnących wiosną borówki i tawułę, jako rośliny miododajne.

Nieco historii
Pierwsze wzmianki o pszczelarstwie na terenie pomiędzy Odrą a Łabą pochodzą z zapisków czynionych za panowania Karola Wielkiego na przełomie VIII i IX w. - w nakładanych daniach znalazły się miód i wosk. W utrwalaniu pszczelarstwa niemałą rolę odegrały klasztory, przy których były pasieki liczące nawet do tysiąca rodzin. Poddani ścinający drzewa mieli obowiązek dostarczenia każdej wypróchniałej kłody drzewnej. Słowianie zamieszkujący tereny Borów Dolnośląskich zajmowali się bartnictwem. Pszczoły utrzymywali w ulach kłodowych zarówno w stojakach, jak i leżakach. W XII i XIII w. na tym terenie zaczęły pojawiać się ule plecione najpierw z wikliny, a później ze słomy. Bory bartne utrzymywały się do początków XIX w., głównie w rękach rodowitych łużyczan, z grona których wywodzi się kilku sławnych pszczelarzy, jak chociażby Jadam Boguchwał Szyjrach.
W XIV w., obok bartnictwa, zaczęło się rozwijać pasiecznictwo. Wykorzystywano kłody bartne, które uprzednio wycięto z drzewa bartnego i ustawiono w pobliżu siedziby ludzkiej. Bartnictwo w Borach Dolnośląskich przetrwało w formie szczątkowej nawet do końca XIX w. Zapiski wskazują, że ule kłodowe wywożono do lasów, zawieszano je na drzewach, gdyż las był nadal miejscem dobrego pożytku.
Bory Dolnośląskie przez pszczelarzy były doceniane i na tyle atrakcyjne, że bartnicy mieli swoje zrzeszenia (bractwa), a na terenie lasów miejskich w Zgorzelcu powołany został dla nich specjalny statut. Bartnictwo na terenach Borów załamało się na początku XIX w. Wówczas to zmalała rola wosku do produkcji świec (pojawia się lampa naftowa), a miód używany do słodzenia zastępuje cukier. Ponadto zmienia się gospodarka leśna z plądrowniczej (wycinki pojedynczych drzew) na zrębową.
Obecne tak cenione przez pszczelarzy, wrzosowe pszczele pastwiska pojawiają się w Borach Dolnośląskich wraz z wojskiem. Otóż w 1898 r. Dohnowie, ówcześni właściciele Borów Dolnośląskich, przekazują pod poligon 10 do 15 tys. mórg pruskich (5700 – 8500 ha), położonych w okolicy Świętoszowa. Następuje okres intensywnej eksploatacji lasu, a w 1900 r. dochodzi do olbrzymiego pożaru obejmującego obszar 1800 ha. Zjawiska te prowadzą do degradacji środowiska i rozrastania się wrzosowisk. Ostatecznie poligon w roku 1990 zajmował 38400 ha. W ostatnich latach poligon pomniejszony został o tereny położone w okolicach Przemkowa i Chocianowa, tj. o ok. 9000 ha.

Zwyczaje pszczelarzy
Z życiem pszczelarza i rodziny pszczelej związana była bogata obrzędowość. Należało zawiadamiać pszczoły o wydarzeniach rodzinnych pszczelarza – radosnych i smutnych. Źródła pisane, głównie kroniki niemieckie oraz dokumenty kościelne, stwierdzają, że pszczoły traktowano z dużą atencją, zwracając się do nich w przypadku wyjazdu słowami „pszczółki, Wasz pan pożegnał Was, pozostańcie w zdrowiu”. Życzenia przekazywano pszczołom z okazji Nowego Roku, Świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Bartnicy rozpoczynając dzianie barci czynili najpierw znak krzyża na piersi, a potem taki sam na drzewie. Przyjął się zwyczaj poświęcania pasieki lub boru bartnego. Przy tej okazji wręczano krążek wosku na świece do kościoła.
Istniał zwyczaj zawiadamiania pszczół o końcu zimy. W dniu Św. Pawła (2 marca) pukano w ul, a słyszany szum rodziny świadczył o przezimowaniu pszczół. Nad pasiekami mieli czuwać święci Ambroży, Antoni, Bartłomiej, upostaciowani w figuralnych ulach, które można oglądać w zbiorach muzealnych. Praktykowano zwyczaj smarowania wylotków sadłem wilczym, bądź niedźwiedziem. Ule przystrajano w odpowiednie wstążki lub wianki kwiatów i wypowiadano odpowiednie zaklęcia.
Wśród mieszkańców wielu regionów Polski istnieje do dzisiaj przekonanie, że pszczoła nie zdycha lecz umiera. Każdy kto zabijał pszczołę obciążał siebie grzechem. Zadośćuczynieniem była kara woskowa. Dlatego też uśmiercanie rodzin pszczelich zlecano kupcom żydowskim lub wędrownym cyganom. Prawo magdeburskie regulowało wiele zagadnień z pszczelarstwa. Pszczelarz, który „nasyłał pszczoły”, „przymuszał” lub „pędził na żer” był karany chłostą.
Pomiędzy Łabą a Odrą „chodzono koło barci”, a miód i wosk z tych ziem docierał daleko na południe i zachód.
* * *


Powyższy tekst przygotowany został w oparciu o materiały z seminarium pt. „Zasady i kryteria wytwarzania produktu regionalnego – Miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich”. Seminarium zorganizował Polski Klub Ekologiczny Okręg Dolnośląski we Wrocławiu, przy współpracy z Regionalnym Centrum Doradztwa Rozwoju Rolnictwa i Obszarów Wiejskich (RCDRRiOW) we Wrocławiu oraz Regionalnym Związkiem Pszczelarzy we Wrocławiu w dniu 16 marca 2004, w ramach projektu „Wspieranie lokalnej Agendy 21”. Projekt ten realizowany jest przez PKE OD we współpracy z Fundacją Euronatur, dzięki finansowemu wsparciu Deutsche Bundestiftung Umwelt.
Opracowani: Krystyna Haladyn


* * *



.
.